
Często szukamy wielkich przełomów, spektakularnych zmian i skomplikowanych narzędzi, by poczuć się lepiej. A tymczasem odpowiedź na pytanie, jak odzyskać spokój, bywa prostsza i bliżej ziemi. Dosłownie. W minioną niedzielę, 15 marca, wzięłam udział w rajdzie pieszym organizowanym przez Kłodzkie Szlaki. Przeszłam odcinek 10 kilometrów. Niby to tylko dziesięć tysięcy metrów, a jednak dla mojego dobrostanu był to dystans milowy.
Na blogu często rozmawiamy o sprawczości. Udział w rajdzie to jej czysta forma. To ta mała-wielka decyzja: wstaję, idę, doświadczam. Nie dla wyniku, nie dla medalu, ale dla procesu. 10 kilometrów marszu w kłodzkim terenie to idealny moment, by poczuć realny wpływ na swoje samopoczucie. Każdy krok pod górę to dowód na to, że Twoje ciało i umysł potrafią współpracować, by osiągnąć cel. Kotlina Kłodzka ma w sobie coś kojącego, zwłaszcza teraz, gdy przyroda powoli budzi się do życia. Szlak staje się przestrzenią, w której kortyzol ustępuje miejsca endorfinom. Ale to nie tylko chemia. To bycie tu i teraz. Podczas rajdu nie ma miejsca na analizowanie przeszłości czy lęki o przyszłość. Jest tylko rytm oddechu, zapach lasu, zmienność podłoża i uważność na to, co wokół. To taki rodzaj wietrzenia głowy, który sprawia, że po powrocie problemy, które wydawały się ogromne, nagle nabierają właściwych proporcji.
Co mi dało te 10 kilometrów? Przede wszystkim ciszę, której nie trzeba się bać. Marsz pozwala oswoić się z własnymi myślami, które w codziennym zgiełku często zagłuszamy. To także kontakt z ciałem – poczucie zdrowego zmęczenia w nogach jest niezwykle uziemiające i przypomina nam, że jesteśmy jednością psyche i soma. Wreszcie to radość z małych rzeczy: łyk ciepłej herbaty na postoju, widok na ośnieżone jeszcze szczyty czy uśmiech innego wędrowca. To są te momenty ekscytacji zwyczajnością, o których tak często zapominamy.
Nie musisz od razu zapisywać się na ultramaratony. Zacznij od małego odcinka, tak jak ja w miniony weekend. Sprawdź kalendarz rajdów, spakuj wygodne buty i po prostu wyjdź. Kiedy ostatnio pozwoliłaś sobie na to, by jedynym Twoim zadaniem było stawianie kolejnego kroku w stronę spokoju? Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej o trasach, które przeszłam, zajrzyj na stronę projektu Kłodzkie Szlaki. Do zobaczenia na szlaku.

Dodaj komentarz