Być

Spacerując zimą po lesie, zrozumiałam coś bardzo prostego, a jednocześnie bardzo ludzkiego: drzewa przez cały rok pokazują nam, jak mądrze przechodzić przez życie, a my często cierpimy nie dlatego, że coś jest z nami nie tak, tylko dlatego, że próbujemy funkcjonować w oderwaniu od naturalnego rytmu. Drzewo nie jest ciągle w tym samym stanie – wiosną budzi się do życia, bo warunki sprzyjają wzrostowi, i dokładnie tak samo my wtedy mamy więcej lekkości, pomysłów i chęci do działania; to czas, kiedy można zaczynać, próbować, wychodzić do świata i pozwalać sobie na ciekawość bez nadmiernej kontroli. Latem drzewo jest w pełni – bierze światło, ciepło i energię, daje cień i owoce, a człowiek w tym czasie naturalnie chce być bardziej na zewnątrz, doświadczać, ruszać się, cieszyć ciałem i obecnością, bez ciągłego analizowania i poprawiania siebie, po prostu żyjąc. Jesienią przychodzi moment porządkowania – drzewo zrzuca liście, nie walczy o to, co już spełniło swoją funkcję, a my możemy wtedy pozwolić sobie na puszczanie: cudzych opinii, nadmiaru ambicji, głupot z głowy i spraw, które tylko zabierają energię; to czas refleksji i przygotowania do wyciszenia. I dopiero z takiej jesieni rodzi się zima – moment, który nie jest ani karą, ani lenistwem, lecz świadomym trwaniem. Zimą drzewo skupia się na byciu, a nie na wzroście, i to jest dokładnie ta mentalność, której często nam brakuje: gdy mamy problem, nie zawsze potrzebujemy natychmiastowego rozwiązania, czasem bardziej potrzebujemy sprawdzić, gdzie jesteśmy, co mamy dookoła i czy w ogóle dajemy sobie przestrzeń na oddech. Zima to czas przyjmowania minimum z zewnątrz i maksimum uważności do środka, regeneracji korzeni i cichego dojrzewania odpowiedzi. Jeśli pozwolimy sobie przechodzić przez te etapy bez walki, z większym zaufaniem do naturalnego cyklu, mniej będziemy się czuć zagubieni, bo zrozumiemy, że nie każda pora służy temu samemu – jedne są po to, by działać, inne, by odpuszczać, a jeszcze inne po to, by po prostu być.

—————

Jeśli chcesz sprawdzić, na jakim etapie cyklu jesteś dzisiaj i czego naprawdę potrzebujesz, zajrzyj do krótkiego testu uważności „Jak dziś się czuję i czego naprawdę potrzebuję?”. To proste zatrzymanie pomaga wrócić do siebie i usłyszeć to, co często ginie w codziennym hałasie.

—————

Dodaj komentarz