
Wczoraj wzięłam udział w rajdzie górskim „Tam i z powrotem”. Wybrałam trasę 13 km i muszę przyznać, że to był świetny dystans dla mnie. Start był na parkingu przy parku linowym w Złotym Stoku, a trasa prowadziła na Jawornik Wielki, który ma 872 m n.p.m. Pierwsze 6 km było naprawdę wymagające, stromo pod górę, szczególnie końcówka dała się we znaki. Ale gdy już stanęłam na szczycie, poczułam ogromną satysfakcję.
Zejście było dużo przyjemniejsze i pozwoliło złapać oddech, choć cały czas towarzyszył mi deszcz. To jednak miało swój urok – góry w deszczu mają wyjątkowy klimat i sprawiają, że czujesz się jeszcze bardziej blisko natury. Całą trasę pokonałam w 3 godziny i 20 minut.
Pojechałam tam z przyjaciółmi, którzy zdecydowali się na znacznie dłuższe trasy – 28 i 45 km. Podziwiam ich za wytrwałość, bo naprawdę trzeba mieć sporo siły i samozaparcia, żeby dać radę takim dystansom. Szczególnie przy takiej pogodzie. Dla mnie te 13 km wystarczyły w zupełności, ale w przyszłym roku planuję zabrać ze sobą psa. Będzie to świetna okazja, żeby przeżyć taką przygodę razem.
Takie wycieczki uczą wiele o sobie samym – sprawdzają naszą cierpliwość, kondycję i to, jak radzimy sobie w trudniejszych momentach. Ale przede wszystkim zostawiają piękne wspomnienia i poczucie dobrze spędzonego dnia.
Dlatego polecam ten odcinek każdemu — sprawdzi się dla rodzin i osób w każdym wieku. To dobra propozycja na jednodniową wycieczkę: wymagające podejście na początku, satysfakcjonujący szczyt i przyjemne zejście.
Więcej informacji o rajdzie znajdziecie tutaj: link do organizacji rajdu
Dodaj komentarz