Mój pierwszy 60 minutowy bieg

Wczoraj po raz pierwszy przebiegłam pełną godzinę – 60 minut bez przerwy. Do tej pory moje najdłuższe treningi trwały do 45 minut, więc to dla mnie ważny krok do przodu.

Biegłam na bieżni mechanicznej. Cały trening trwał dokładnie 1:00:27, a w tym czasie przebiegłam 7,15 km. Średnie tempo wyniosło 6:21 min/km, a najlepsze tempo – 5:34. Spaliłam 461 kalorii.

Moje średnie tętno wyniosło 144 uderzenia na minutę, a maksymalne 159. Przez większą część czasu – aż 74% treningu – znajdowałam się w strefie anaerobowej, czyli w strefie intensywnego wysiłku. Czułam się dobrze i biegłam w równym tempie.

Po upływie godziny miałam wrażenie, że spokojnie mogłabym kontynuować. Nie czułam zmęczenia ani żadnej psychicznej bariery. Zatrzymałam się jednak z ostrożności – nie chciałam przeciążyć organizmu i ryzykować kontuzji. Wolę budować formę stopniowo i bezpiecznie.

To był dla mnie ważny moment. Upewniłam się, że jestem gotowa na więcej – ale też, że warto słuchać swojego ciała. Ten trening dał mi dużo satysfakcji i motywacji do dalszego biegania. Jestem dumna z każdego kroku do przodu ❤️

Dodaj komentarz