Zacznij od miednicy

Tyłozgięcie macicy to coś, o czym rzadko się mówi, a może mieć realny wpływ nie tylko na zdrowie ginekologiczne, ale i na całą postawę ciała. Gdy miednica jest stale ustawiona w tyłozgięciu (czyli kość krzyżowa kieruje się w dół, a spojenie łonowe unosi), zmienia się balans całej sylwetki – kręgosłup lędźwiowy spłaszcza się, brzuch wypycha do przodu, a pośladki tracą aktywność. To nie tylko kwestia estetyki – zaczyna się błędne koło napięć, przeciążeń i bólu. Osłabione mięśnie głębokie brzucha nie stabilizują kręgosłupa, więc „zastępczo” napinają się zginacze bioder. Piriformis – mięsień gruszkowaty – może ulec przeciążeniu, powodując ból pośladka lub wręcz rwę kulszową. Źle ustawiona miednica wpływa na całe łańcuchy mięśniowo-powięziowe. Zaczynają cierpieć stawy skokowe, które są nadmiernie dociążone z powodu przesuniętego środka ciężkości. Dochodzi do kompensacji w kolanach i stopach. Naukowcy (m.in. Lee et al., 2020; Kim & Kwon, 2019) potwierdzają, że zaburzona postawa miednicy przekłada się na przeciążenia dolnych partii ciała.

Dlatego codzienna postawa i odpowiednie ćwiczenia mają ogromne znaczenie. Wciągnięty, aktywny brzuch – nie na siłę, tylko lekko – to kluczowy element. Chodzi o aktywację mięśnia poprzecznego brzucha (transversus abdominis), który stabilizuje kręgosłup i zapobiega „wylewaniu się” brzucha w przód (Richardson et al., 2004). Warto ćwiczyć codziennie przez 10–15 minut. Codzienne minimum to: pelvic tilt (czyli delikatne kołysanie miednicy w leżeniu) i „march” – unoszenie nóg naprzemiennie z napiętym brzuchem. Trzy razy w tygodniu dołóż mostki, clam shells i unoszenie nóg w leżeniu na brzuchu – one odbudowują aktywność pośladków i tyłu ciała. Dwa razy w tygodniu warto rozciągnąć tyły ud i piriformis oraz zadbać o ruchomość stawów skokowych przez krążenia stopami lub lekkie pompki na ścianie. Nie chodzi o robienie miliona ćwiczeń – regularność, świadome napięcie brzucha i kontrolowana miednica mają znacznie większy wpływ na sylwetkę i komfort życia niż sporadyczne treningi.

Kiedy dbasz o ustawienie miednicy, zmniejszasz napięcia w całym ciele. To nie tylko kwestia pleców – zmniejszają się dolegliwości w kolanach, znika uczucie ciężkości nóg, a stawy skokowe pracują naturalniej. Jak pokazują badania z Journal of Physical Therapy Science (2018) oraz Clinical Biomechanics (2021), przywracanie neutralnej pozycji miednicy i wzmacnianie mięśni „core” wpływa korzystnie na wzorce ruchowe i stabilizację całego ciała. Czasem wystarczy kilka tygodni regularnych, świadomych ćwiczeń, żeby poczuć realną różnicę w tym, jak chodzisz, siedzisz i jak układają się Twoje nogi.

Źródła:

Lee D., Park H., Kim Y. (2020). The effect of pelvic tilt on muscle activity during hip extension exercise. Journal of Physical Therapy Science. Kim S., Kwon O. (2019). Pelvic alignment and foot pressure distribution in subjects with malalignment syndrome. Clinical Biomechanics. Richardson C., Hodges P., Hides J. (2004). Therapeutic Exercise for Lumbopelvic Stabilization. Śliwiński Z., et al. (2018). Wpływ ustawienia miednicy na obciążenie kończyn dolnych. Medycyna Sportowa.

Jeśli czujesz, że coś w Twoim ciele „ciągle nie gra” – zacznij od miednicy. To naprawdę może być początek końca przewlekłego bólu.

Dodaj komentarz