
Regeneracja to bardzo ważny czas. W momencie, kiedy poinformowałam trenera o swoim mentalnym wypaleniu, powiedział mi, że czas na rozładunek. Rozładunek to nic innego jak oczywiście dalsza realizacja planu treningowego, ale z odrobiną lekkości – na pewno nie dokładamy ciężaru i na pewno nie podnosimy prędkości biegu. W moim przypadku kardio trwa 45 minut, z obecną prędkością 6,7 km/h i wykonuję nieustannie trzy serie ćwiczeń siłowych trzy razy w tygodniu. Bardzo ważne jest mentalne nastawienie i jeśli nie bazujemy na motywacji, a bardziej na powtarzalności, to przychodzi zmęczenie mentalne, na co w ogóle nie byłam gotowa. Całe szczęście mój trener był na to gotowy i powiedział, że to logiczne, bo dużo pracuję nad sobą i że takie momenty będą przychodzić raz na jakiś czas, i trzeba to brać pod uwagę. Cieszę się, że akurat wypadło mi to tydzień przed świętami, ponieważ mam bardzo dużo pracy, jak już niektórzy się orientują – jestem barberką. Więc mam bardzo duży ruch, a oprócz tego treningi. Ten rozładunek jest w idealnym momencie, by dobrze spać i ciągle dbać o zdrowie i odżywianie. W sumie ostatni rozładunek miałam około trzy miesiące temu, kiedy przez kilka tygodni byłam przeziębiona i nie byłam w stanie skoncentrować się na ćwiczeniach. Musiałam wtedy postawić przede wszystkim na swoje zdrowie i wyspanie się – można powiedzieć, że rozładunek zrobił się sam. To nie znaczy, że rozładunek musi być co trzy miesiące, bo może być raz w miesiącu albo raz na pół roku – wszystko zależy od tego, jak intensywnie pracujemy nad sobą. Warto dalej ćwiczyć, dbać o kondycję, dobrze spać, dobrze się odżywiać i podejść do siebie z miłością i ze współczuciem. Trochę nie lubię sobie współczuć, ale jest to ważny proces dla zdrowego umysłu, a to jest mój priorytet w całej tej mojej przemianie. Mimo że pracuję fizycznie, największą przemianę przechodzi moja mentalność i to jest mój największy sukces. Jeśli ma to być poprzez ciężką pracę, to widocznie tak musi być i godzę się na to. Podsumowując, regeneracja to bardzo dobry i ważny czas, którego nie warto pomijać, bo wtedy, po okresie regeneracji, możemy dalej kontynuować program i możemy dać z siebie nawet trochę więcej. Mam nadzieję, że to idzie w tę stronę. Życzę wszystkim dobrego dnia.
Dodaj komentarz